niedziela, 2 marca 2014

Lilly Zostaje Pisarzem!

Nowa! Lilly!

Partner: Szuka partnera, chętnie się z kimś spotkam
Opis wilka: Jest odważna, troszkę nie ufna, ale wesoła i miła. Chętnie spotka się z innym wilkiem. Uwielbia magię ognia i wszystko co z nią jest związane. Wygląda na spokojną, ale uwielbia walczyć i patrzeć na powolną śmierć wroga...

Nowa! Abba!

Partner: Według niej Amir jest słodki
Opis wilka: Ma na imię Abba. Ma dwa lata. Należy do stada nocy. Uważaj, jest zabójcą na zlecenie. Zanim ją osądzisz poznaj ją bliżej. Jej historia jest bardzo skomplikowana resztę historii zdradza tylko przyjaciołom.

Nowa! Ayoko!

Partner: Nie ma i wątpi czy znajdzie...
Cechy charakteru: Ayoko to pełna życia, energiczna wadera. Niestety jej życie nie jest takie kolorowe jak jej charakter Samica miała strasznie trudne dzieciństwo, dlatego też wewnątrz siebie toczy walkę z emocjami. Ayoko pasuje do przysłowia ,,Ci co się najczęsciej smieją, najbardziej cierpią''. Jej jedyną podporą w życiu jest jej brat Patton. Pomimo problemów smiało idzie przez życie z usmiechem. Jest wierna, kochająca, odważna, przyjazna, szalona (w dobrym znaczeniu), miła, uprzejma, rozrywkowa i ma wielkie poczucie humoru. Kiedy ktos zajdzie jej za skórę potrafi być chamska, opryskliwa, wredna i skłonna do bójek. Kiedy spiewa lub komponuje staje się cicha, nieobecna, nie ma kontaktu z rzeczywistoscią. Ogółem mówiąc Ayoko ma tajemniczy charakter.

Od Blue do Kiby

Uśmiechnęłam się i ucałowałam go.
-Dziękuje! Jest na prawdę piękna!- wydusiłam z zachwytem - Też coś dla ciebie mam - dodałam, a w moje oczy błysnęły łobuzersko.
Wyjęłam skórzaną sakwę. Otworzyłam ją, wychyliła się ruda, mysia główka. Basior przyglądał się jej ze zdziwieniem, zapewne spodziewał się wszystkiego tylko nie myszy. Widząc to zaśmiałam się lekko, a stworzonko przysiadło na krawędzi sakwy. Blade światło świtu uwydatniło jej kasztanową sierść, zwróciła swe mądre oczy na Kibę. Wnet gryzoń odbił się jakby do skoku, jako bury ptak wzniósł się w powietrze i przysiadł na nosie Kiby będąc już miedzianym motylem.
- Jest zmiennokształtna. - wyjaśniłam z uśmiechem. - Może zmieniać się w co tylko chce. Jest na razie młoda, nie posiada takiej mocy jak dorosłe osobniki, ale zapewniam: ma potencjał. Możesz ją wyszkolić i szybko nauczycie się komunikować.- W tym czasie motyl stał się małym wężem i owinął się wokół szyi Kiby, gdzie teraz była rudo-brązowa fredka.
<Kiba? przepraszam że tak późno, dużo nauki>

Od Kastiel'a do Akzy

Czułem jej wzrok na sobie. Próbowałem być miły i nawiązać rozmowę lecz bezskutecznie. Wadera widocznie nie miała ochoty ze mną rozmawiać. Patrzyła na mnie srogo. W międzyczasie 1 z płomyków przybył do mnie informując o biegnącym w naszą stronę stadzie niedźwiedzi liczącym około 6 osobników. Płomyk zniknął. Spojrzałem na samicę i rzekłem
-Biegnie tu stado niedźwiedzi
Samica spojrzała na mnie obojętnie i prychnęła. Miała trochę ciężki charakter. Nie wiedziałem jak mam z nią rozmawiać. Wstałem i rozciągnąłem skrzydła. Wadera odwróciła się i poszła niewzruszona w drugą stronę. Miałem wrażanie że mi nie uwierzyła. Poczułem że się zbliżają, wzbiłem się w powietrze i leciałem nad koronami drzew obserwując zwierzęta. Zwierzęta biegły nie zwracając uwagi na powalone drzewa, rośliny i innych mieszkańców lasu. Postanowiłem z nimi porozmawiać. Wylądowałem przed nimi, zaparłem się łapami i wziąłem głęboki wdech. Ryknąłem na niedźwiedzie, one po chwili zatrzymały się i spojrzały na mnie. Zacząłem mówić w ich języku. Po krótkiej rozmowie zwierzyna wróciła na swój teren. Postanowiłem pójść nad Rzekę Tenebrę napić się czystej wody.
**W pobliży Rzeki **
Poczułem zapach Akzy, była w pobliżu. Nie wiedziałem jak z nią rozmawiać więc postanowiłem napić się i iść do jaskini. Podszedłem do rzeki i napiłem się następnie odwróciłem wzrok i ujrzałem ją tuż obok.
-Co tu robisz? -zapytałem lekko zaskoczony

Akza?

Od Nikona do Esme, Omegi i Delgada

No cóż... Nie wiedziałem czy to oznaczało tak czy nie więc powiedziałem..
- Wiem... Nie znasz mnie za dobrze ale inne wilki mi o tobie opowiadały. Wiec że nie jestem jak inne wilki. Niektóre  z nich chcą się popisac przed stadem że z tobą chodzą i tak dalej. Ja chce tylko żebyś kochała mnie tak samo oddanie całym sercem jak ja ciebie... - i odszedłem.
Wadera, wzruszyła się... Nie wiedziałem że... ona była wyjątkowa. Wiedziałem o niej dużo choć tego nawet nie wiedziała. Pomyślałem ,, Jestem w niej zakochany... Co mam zrobić gdy... gdy pójdzie do Delgada i do Esme? Jestem dla niej nikim?  Ja... Ja... Egrhhh.... Musze coś zrobić.... Jeżeli ona nie chce mieć ze mną nic wspólnego to... Trudno...''
Podszedłem do jej nory... Zostawiłem karteczkę na której było napisane ,,ONA WIDZI WE MNIE WROGA, PODŁYM GESTEM RANI, JA TAK BARDZO JĄ KOCHAM PRZECIEŻ NIE JESTEM ZE STALI - NIKON''
Wróciłem na klif. Usiadłem i czekałem aż ktoś przyjdzie....

<Omega?>