poniedziałek, 4 listopada 2013

Od Astrid do Enkeli


-Jak Ty ładnie śpiewasz.
-Dzięki. Może ty coś zaśpiewasz?
-Nie, nie. To nie dla mnie.
-Proszę.... Zaśpiewaj coś.
-Dobrze ale nie tu. Na osobności.
-Dobra. Chodź do lasu.
 Poszłyśmy do lasu. Znalazłyśmy się nad jeziorkiem.
- Dobra śpiewaj.
-Dobra....
 Zaczęłam śpiewać:



<Enkeli?>

Nowa! Sejuani!

Partner: Szuka
Opis wilka: Sejuani to miły, odważny, charyzmatyczny wilk. Potrafi umiejętnie strzelać z łuku(nie każdemu jest to przypisane. Jednym słowem Sejuani to tykająca bomba gotowa na wszystko.

sobota, 2 listopada 2013

Od Pandory

Stałam na wzgórzu. Ćwiczyłam swoje nowo odkryte umiejętności.Szło mi coraz lepiej, jednak najgorzej było, gdy plącza owijały się wokół mnie. Rośliny stały się częścią mnie, odczuwałam ból, gdy coś się z nimi stało, np. duże zadarcie, czy przypadkowe kaleczenie przez pazury, kiedy starałam się wyplątać z nich w przypadku owego owinięcia. Czasem uderzały mnie po pyszczku lub po głowie.
- Jeszcze raz- powiedziałam sama do siebie. Minęło kilka godzin. Zmęczona opadłam na trawę. ,, Uff, no... wystarczy na dziś" pomyślałam. Musiałam się napić i coś zjeść. Zgłodniałam. Brakowało mi wody. Myślałam, żeby poszukać nowo poznaną waderę, Skyfall, by wskazała mi gdzie jest jeziorko i gdzie rosną krzewy owoców- jak już wspominałam, jestem wegetarianką, lecz nie poszłam, ponieważ myślałam, że się zezłości, że nachodzę ją wieczorem.Ogólnie to polubiłam ją, mimo takiego odmiennego charakteru niż mój.
Ujrzałam z daleka sylwetkę wilka. Było już ciemno, więc nie dokładnie wiedziałam kto tam jest. Przestraszyłam się. Stałam w miejscu. Księżyc oświetlał mnie.


 Myślałam, że tamten wilk się zorientuje, iż ktoś tam jest- czyli ja. Był obcy mi to teren.
- Ktoś ty?- usłyszałam głos, męski głos. Basior podszedł do mnie. Byłam lekko zestresowana.
< Kto to był? Odpisze ktoś?>

Od Äiszy do Kastiel'a - Pięknie

Popatrzyłam na niego po chwili rozejrzałam się dokoła ...
-Jest tu cudownie .. Tak bajkowo i romantycznie ..
Popatrzył na mnie
-Romantycznie to dopiero będzie ..
Spojrzałam  po chwili weszliśmy do wody z płatkami kwiatów było płytko woda ciepła i przyjemna w sam raz by się zrelaksować. Położyłam się a Kas obok mnie .. Wszędzie czułam cudowną woń kwiatów
-Niesamowite wkoło jesień a tu tak przyjemnie
-Nie raz cie jeszcze zaskoczę ..
-Oj wierze .. -polizałam go w pyszczek Leżeliśmy tak jeszcze kilka minut po chwili wyszliśmy ...Położyłam się na łące Kas przytulił mnie po chwili wkoło nas były płomienie przestraszyłam się
-Nie bój się ...-popatrzył na mnie
-Co to za ogień ?
-Mój ogień ja nad nim panuje ... On nas osuszy i ogrzeje -uśmiechnął się
Wtuliłam się i zamknęłam oczy zatapiając się w marzenia ..


<Kas>

Od Kastiel`a do Floreen i Äiszy - Spotkanie

Szedłem z Flo do Aiszy. Dzień był słoneczny, ciepły i przyjemny. Wiaterek delikatnie wiał, liście z drzew powoli opadały na ziemią. Rozmawiałem z Wederą idąc w stronę jaskini. Po kilku minutach spacerku doszliśmy. Wejrzałem tam lecz nie było mojej ukochanej.
-Aisza, Aisza! Gdzie jesteś? -wołałem
Po kilku wołaniach Wedera wyszła z lasu, była cała blada. Szybko do niej podbiegłem.
-Co się stało? -zapytałem
-Niedźwiedź -powiedziała
Za nami pojawił się duży cień. Po chwili usłyszeliśmy ryk. Powoli się odwróciłem i spojrzałem.
-Uciekajcie! -krzyknęła Floreen
Spojrzałem szybko na Aiszę, ujrzałem na jej boku ranę. Złapałem Ją i podbiegłem do Wedery stojącej przed nami.
-Flo zabierz Aiszę do jaskini i nie wychodźcie -powiedziałem warcząc na niedźwiedzia
Wedery weszły do środka. Rzuciłem się na niego. Podrapałem mnie, Ja wbiłem pazury w jego i pomyślałem że mógł też zrobić krzywdę Aiszy i Flo. Byłem wściekły. Zaczęły się pojawiać płomienie. Po kilku sekundach płonąłem jasno czerwonym ogniem.

(Flo? Aisza? Dokończa któraś z was?^.^ )

Nowa! Kizuma!

Partner: Brak kto by ją chciał :'(
Opis wilka: Zamknięta w sobie,pewna siebie,silna,agresywna,zła,zwinna,szybka,świetnie wysportowana,mimo tych złych cech w głębi duszy jest dobra tylko potrzebuje kogoś kto pomoże jej tą dobroć znaleść.

czwartek, 31 października 2013