czwartek, 3 stycznia 2013

Uwaga w Sobotę....

Uwaga!
W sobotę postanowiłyśmy dodać nowe rzeczy przy rekrutacji wilków!Dojść może jeszcze kilka rzeczy i może być lekkie zamieszanie!(Za to przepraszamy)Ale potem już będzie dobrze!
Omega i Hope

Nowy członek!Demera

Demera

środa, 2 stycznia 2013

Od Alf...Podziękowanie

Dziękujemy za...
Dziękujemy z całego serca za rok 2012....Z radością patrzyłyśmy na nasze i wasze postępy.Było tu coraz więcej wilków.Magiczne chwile na czacie....i te porywające opowiadania...Aż łza w oku się kręci.Przeznaczamy 90% czasu na watasze!Dopracowujemy ją,ulepszamy,updatujemy lub dodajemy zupełnie nowe rzeczy!Nie robimy tego dla popularności tylko dla was nie obchodzi nas ile wejść ma ta czy inna wataha(pewnie połowa tych wejść to administratorzy sprawdzający ranking)Nie obchodzi nas ile mają wilków czy jak fajne rzeczy!Dla nas ważni są członkowie tacy którzy są wierni i nieugięci w staraniach!
Dziękujemy tym co stoją za naszymi plecami i nas pchną w kierunku bloga idealnego...razem go tworzymy...Jest to nasz pierwszy blog i nie za bardzo wiemy jak się tymi wszystkimi opcjami obsługiwać...Mamy tu fajny formularz w którym możecie napisać swoją opinię(anonimowo).
Nie lubimy jak ktoś od naszej watahy ściąga jakieś rzeczy,ale co zrobić(Próbowałyśmy zgłaszać na policję ale się nie dało).Więc:
Dziękujemy wam i życzymy wszystkiego najlepszego i wiele weny i czasu na waszą ukochaną watahę na rok 2013,2014...itd.


Od Blue.


Deszcz zaczął padać, nie miałam siły by podnieść się i schować pod drzewami. A może po prostu mi się nie chciało? Leżałam na łące, jak ledwo żywy pies i wpatrywałam się w niebo. Czułam się samotna, a teraz nawet chce żeby tak było. Usłyszałam kroki. To pewnie jakiś znajomy wilk. Zerwałam się w stronę lasu. Obejrzałam się za siebie i zobaczyłam szczęśliwą rodzinę. Omega, Iki i szczeniaki które po raz pierwszy zobaczyły deszcz. Jak najszybciej wbiegłam do lasu i położyłam się pod jodłowym zagajnikiem. Musiałam wszystko przemyśleć. Zostać, czy odejść. Płakać, czy być obojętnym. Czekać, pamiętać na zawsze, czy po prostu wymazać ze wspomnień.
----------------
Byłam w ciemnym lesie, i usłyszałam znajomy głos. Biegłam co sił w jego stronę. Obejrzałam się za siebie gdy wołani ustało. Drzewa jak zaczarowane zarastały drogę powrotną. Znów usłyszałam głos. Biegłam nadal w jego stronę gdy przede mną zobaczyłam kontur wilka.
- Odejdź, bądź obojętna i zapomnij! - powiedział wilk, po czym zaczął się głośno śmiać
Otwarłam oczy, to był sen. Kręciło mi się w głowie. Na łące zebrała się grupka wilków. Rozmawiają, śmieją się. A ja doszłam do wniosku że głos wołający o pomoc w moim śnie, nie należał do wilka którego zobaczyłam.

Od Moon.:Ciąg dalszy:.


Dalszy ciąg...

Następnego dnia Kieł postanowił pójść do jaskini Moon i porozmawiać lecz jej tam nie było,na Czarnym Wzgórzu też jej nie było.Nawet jej przyjaciel Kruk nie wiedział gdzie ona jest. Kieł rozpoczął poszukiwania. Szukał wszędzie ale nie mógł jej znaleźć był co raz bardziej zdenerwowany. ,,A może coś jej się stało"-pomyślał, Lecz od razu wybił sobie z głowy ten pomysł.Udał się na krótki odpoczynek . Po godzinie snu rozpoczął poszukiwania na nowo.Przeszukał wszystkie okoliczne jaskinie i pytał wszystkich innych wilków ze stada powietrza lecz oni też nic nie wiedzieli. Czuł się okropnie.Postanowił pobiec nad nieznany mu klif nad brzegiem morza. Biegł tak długo że zaczęły go boleć łapy nagle poczuł znany mu zapach .,,To musi być ona "-pomyślał . Nie zważając na to że potwornie bolał go łapa biegł ile sił w nogach za znanym mu zapachem.Wtem trop się urwał zapach zniknął Kieł przeraził się gdyż nie znał drobi powrotnej postanowił przejść jeszcze kawałek nagle wyjrzał z za krzaków i zobaczył ją siedziała na skale pomyślał że nie będzie się wychylać tylko usiadł w krzakach i patrzył na nią.

<Ciąg dalszy napisze Kieł .....>